Wspomnienia...

Dodany dnia: 2011-01-25 15:14:31

27 stycznia 2011r. mija rok od śmierci naszej koleżanki Basi Sarełło. Pracowała w poradni 31 lat jako pedagog. Często ją wspominamy.

"Fascynowały mnie Jej buty... Spokojna, stonowana Basia i zaskakujące czarne glany."
Alicja

"Zapamiętałam Basię jako szczególnie troskliwą i oddaną matkę, dla której dzieci, rodzina zawsze stały na pierwszym planie. Pamiętam blask jej oczu, kiedy z dumą mówiła o swoich dzieciach."
Iza

"Basia była bezszelestna, łagodnie uśmiechnięta, ustępowała miejsca, odeszła cicho, a ja oglądam się za każdym srebrnym nissanem i spoglądam w górę w jej okna."
Grażyna

"Jaka była Basia? Skromna i pracowita. Pogodna i życzliwa. A przede wszystkim oddana swojej rodzinie."
Agata

"Basię, z którą dzieliłam od kilku lat gabinet, osobę na ogół poważną, mam w pamięci śmiejącą się serdecznie w rzadkich chwilach przerw w pracy, chętnie wtedy rozmawiającą o rodzinie i błahostkach."
Basia

"Basia walczyła o dzieci, które miały problemy z czytaniem i pisaniem, ale rodzina była dla niej najważniejsza."
Ola

"Wspominając Basię myślę o chwili, gdy przytuliła mnie okazując wsparcie, kiedy bardzo tego potrzebowałam. Był to zaskakująco silny uścisk jak na tak drobną kobietę, zaskakujący również dlatego, że był to trudny czas w naszej relacji."
Agata

"Była nieustępliwa w walce o swoich dyslektyków. Nie były wtedy ważne wytyczne, przepisy itp. Ważne było dziecko..."
Ania

"Basia przejawiała ogromną delikatność w kontaktach z ludźmi i umiała ich słuchać."
Marysia

"Przyszła do pracy po dłuższej nieobecności w chusteczce na głowie. Szukała kontaktu, chciała rozmawiać. Była trochę niespokojna, ale heroiczna i zdecydowana na walkę z chorobą. Nie udało się... Dalej trudno uwierzyć, że nie ma jej wśród nas."
Halina

« wróć do aktualności